Głębokie fascynacje, dalekie horyzonty

 

Podróż do zainteresowań artystycznych Marcina Tymińskiego rozpoczynamy z poziomu -1. Schodząc po schodach dwupoziomowej Galerii YES do przestrzeni wystaw zaskakuje nas światło! Ten, kto był tu choć raz wie, że przestrzeń góra-dół zaprojektowana jest w kontraście czerni i bieli. W kontekście wystawy Marcina Tymińskiego ten zamysł nabiera nowego znaczenia.

Jesteśmy na dole, spójna biel ścian i gablot, drewno, cegły sklepienia kolebkowego, odkryta część zabytkowego kamiennego muru, filary, wnęki – nastrojowe, przytulne, choć chłodne piwniczne wnętrze. Przestrzeń wypełnia rozproszone światło. Dwie lampy autorstwa Marcina Tymińskiego – jako największe obiekty na wystawie wprowadzają nas w inny wymiar. Piękne rzeźbiarskie formy, w kolorystyce chłodnej, pastelowej zieleni, błękitów i szarości, przypominające kształty flory i fauny podwodnego świata. W gablotach jak w szklanych akwariach toczy się osobne życie. Fascynujące swoją innością.

Nieregularne kształty tych drobnych form rządzą się własnym rytmem promienistych żłobień. Transparentne, pastelowe barwy, błękity, róże, turkusy, szarości , bogactwo kolorów przesycone łagodnym światłem. Delikatne, pulsujące, płynne ruchy wydają się emanować z obiektów, hipnotyzując wzrok widza jak ruch meduz, ukwiałów czy innych stworzeń rafy koralowej. Są to jednak formy abstrakcyjne, doskonale przemyślane i wykonane. Artysta wykorzystuje tworzywo sztuczne – polimer, którego opracował autorską metodę szlifu. Łączy go ze srebrem, stalą, złoceniami tworząc oryginalną biżuterię. Ekspozycję dopełniają formy ceramiczne nawiązujące do biżuterii.

 

Artystę zainspirował świat akwarystyki, którym zajmował się jego ojciec. Powracał do niego na przestrzeni lat w projektach rysunkowych. Dopiero po osiągnięciu wystarczających umiejętności technicznych, udało mu się je zrealizować i pokazać z okazji XX- lecia twórczości na wystawie, której pierwsza odsłona odbyła się w Legnicy podczas Festiwalu SREBRO.

Elementem, który tematycznie spaja najnowsze zainteresowania organiczną formą i sztuczną żywicą z wcześniejszymi realizacjami jest bursztyn. Zobaczymy go w obiektach, w których łączony jest z tworzywem sztucznym, a właściwie w niego wtopiony lub w pracach zestawiających bursztyn ze srebrem i stalą przyjmujących geometryczne kształty. Te ostatnie odwołują się do estetyki modernistycznej architektury. Transparentne zmatowione lub przejrzyste bryły są monochromatyczne, albo kryją we wnętrzu kolory, albo abstrakcyjne struktury, które załamują światło. Jednym z ważniejszych obiektów w tym stylu jakie możemy zobaczyć na wystawie jest naszyjnik zaprojektowany na konkurs MIASTO legnickiego festiwalu.

 

Wystawa, chociaż bardzo zróżnicowana i łącząca różne dziedziny sztuki, jest bardzo spójna. To zaledwie tylko pewna część pasji Marcina Tymińskiego, którą realizuje w różnych dziedzinach m. in. motoryzacji. Odwołanie się do przeszłości – dawnych projektów oraz świata innego niż ten, który jest nam znany, zamkniętego w niedostępnej sferze jest symboliczne. Z jednej strony odnosi się do retrospekcji, a z drugiej do pokonywania trudności w realizacji marzeń. Prowokacyjny tytuł wystawy FOR SALE dumnie podkreśla wagę koncepcji twórczej i jej wartości rynkowej w odróżnieniu od myślenia o biżuterii tylko w kontekście wartości kruszców.

Alicja Wilczak

fot. Alicja Iwańska

0 komentarzy

Pozostało znaków 2000