Biżuteria od nowa

Małgorzata Paździejewska, klipsy, rezolan, mosiądz, 1967-68

Powroty do przeszłości bywają fascynujące. Zwłaszcza, gdy dotyczą one odkrywania źródeł współczesności, odnajdywania w nich aktualnych, wciąż nowoczesnych form. Odrodzenie designu lat 60. i powszechna moda na wzory z tego okresu skłania do tropienia ciekawych dziedzin kultury tego czasu. Ale jak wiadomo, żeby zrozumieć ten okres w kulturze trzeba sięgnąć jeszcze dalej, do początku wieku, kiedy przewartościowano wszystko, a wyznacznikiem bycia stało się nowe.

Łódź dba o kulturę i swoją wyjątkową historię. Szczególną rolę odgrywa w tej historii awangarda. Jest to zasługa między innymi artystów i kadry naukowej Akademii Sztuk Pięknych. Idee i twórczość głównych przedstawicieli tego nurtu, zwłaszcza Władysława Strzemińskiego, były nowatorskie i pokolenie artystów wykształcone pod jego kierunkiem kontynuowało nurt sztuki nowoczesnej. Jedną z takich artystek, pedagogów była Lena Kowalewicz-Wegner – studentka Władysława Strzemińskiego, prywatnie – żona Stefana Wegnera. To właśnie z jej inicjatywy powstała w 1959 roku na Wydziale Ubioru w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Łodzi – Pracownia Drobnych Form, przemianowana później na Pracownię Biżuterii Unikatowej, kształcąca studentów w kierunku projektowania biżuterii.

galeria-yes-pokolenie-lena-kowalewicz-wegner-andrzej-jocz

Lena Kowalewicz-Wegner, naszyjnik, mosiądz, 1973    |    Andrzej Jocz, rzeźba Kompozycja XI, rezolan, 1967-68

Ideą Leny Kowalewicz-Wegner było nauczenie studentów myślenia o projektowaniu biżuterii jak o tworzeniu sztuki awangardowej. Zakwestionowała podział na sztukę użytkową i czystą. Biżuteria, tak jak rzeźba, architektura, malarstwo miała odzwierciedlać myślenie abstrakcyjne. Chciała aby kompozycja, proporcje, rytm, kontrast – uniwersalne kategorie dotyczące innych form sztuki, miały również zastosowanie w projektowaniu drobnych form ubioru.

Lena Kowalewcz-Wegner określiła główne założenia swojej metody dydaktycznej. Jej podstawą było nauczenie myślenia abstrakcyjno-przestrzenno-rzeźbiarskiego w kształtowaniu współczesnej biżuterii. Przeciwstawiała się zdobieniu i powierzchownej estetyce przedmiotu, na rzecz precyzyjnego budowania formy w oparciu o założenia sztuki czystej. Stawiała na wydobywanie charakterystycznych cech surowca i budowanie formy w logicznym związku z użytym surowcem. Podkreślała współzależności charakteru ubioru, biżuterii i typu urody. Najważniejszą jednak cechą jej pracy dydaktycznej była indywidualizacja procesu nauczania w stosunku do poszczególnych studentów w celu wydobycia ich predyspozycji twórczych.

galeria-yes-pokolenie-kazimierz-karpiński

Kazimierz Karpiński, naszyjnik, miedź, 1963-64

Analizując te założenia we współczesnym kontekście, wiemy, że właśnie między innymi na tych zasadach opiera się projektowanie nowoczesnej biżuterii artystycznej. Dziś właśnie te praktyki są realizowane między innymi na łódzkiej ASP.

Lena Kowalewicz wywarła silny wpływ na swoich studentów i widać to w ich pracach. Można obejrzeć je na wystawie „POKOLENIE. Biżuteria z lat 1959 -1979. Wybitni twórcy i ich dzieła z archiwum Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi pod opieką kuratorską Olgi Podfilipskiej-Krysińskiej i Sergiusza Kuchczyńskiego. Wystawa prezentuje ważny wątek początków projektowania nowoczesnej biżuterii artystycznej w Polsce. Poszukiwania formy, myślenie o projektowaniu biżuterii jako czystej formy rzeźbiarskiej było czymś zupełnie nowatorskim. Pracownia powstała w czasie atmosfery artystycznej odwilży, gdy nastąpiło odejście od sztuki socrealistycznej na rzecz autonomizacji sztuki i inspiracji nowymi trendami. Był to dobry czas na otwarcie się na nowe formalne możliwości. Paradoksalnie pomagały w tym braki w dostępności szlachetnych kruszców. W latach 60. w ramach komunistycznej utopii nawiązywano współpracę z zakładami przemysłowymi. Organizowano wystawy, sympozja dla masowego odbiorcy. Lena Kowalewicz-Wegner podjęła współpracę z zakładami przemysłowymi pozyskując materiały odpadowe: metalowe taśmy, z których artyści tworzyli ciekawe naszyjniki i rezolan – żywicę przemysłową, która stawiała twórcom wyzwania warsztatowe w eksperymentach nad formą. Projektowanie biżuterii było jednym z doświadczeń, które studenci mogli rozwijać w ramach innych dziedzin twórczości. Od 1972 istniała również na tej uczelni równoległa Pracownia Projektowania Galanterii Metalowej kierowana przez Zygmunta Ogrodowskiego, której program nastawiony był na kształcenie w kierunku funkcji, celowości i estetyki na potrzeby produkcji przemysłowej. Obie te Pracownie uzupełniały się w metodach dydaktycznych.

Galeria YES_Pokolenie_Andrzej _Szadkowski_02

Andrzej Szadkowski, bransoleta Zegarek, stal niklowana, montaż z odpadów przemysłowych, 1968

W Galerii YES zaprezentowano jedną z prac Leny Kowalewicz-Wegner – przestrzenny Naszyjnik z mosiądzu z 1973 roku oraz prace wielu twórców, także pedagogów łódzkiej ASP. Na wystawie zobaczyć można obiekty prof. Andrzeja Szadkowskiego, który jest dyplomantem Leny Kowalewicz-Wegner. Artysta kierował od 1984 roku Pracownią Projektowania Biżuterii i Galanterii , którą w 2002 roku przemianował w obecną Katedrę Biżuterii. Andrzej Szadkowski jest pierwszym w Polsce profesorem w tej specjalizacji i wybitnym autorytetem. Jego dokonania w dziedzinie współczesnej biżuterii artystycznej były nagradzane w wielu prestiżowych konkursach. Prezentowane na wystawie bransoleta wykonana z niklowanej stali z materiałów przemysłowych i naszyjnik “ Żaluzje” z 1968 roku pokazują zainteresowanie artysty abstrakcją geometryczną. Minimalistyczne, abstrakcyjne, oparte na kształtach linii naszyjniki, okrągła brosza, pochodzą z późniejszych lat, ale oddają w pełni konsekwencję inspiracji awangardą.

Galeria YES_Pokolenie_Andrzej _Jocz_01

Andrzej Jocz, naszyjnik, rezolan, metal, 1965-66

Obiekty prof. Andrzeja Jocza, który był stażystą i asystentem Leny Kowalewicz-Wegner świadczą o ukształtowanym już na studiach indywidualnym stylu w dziedzinie rzeźby, rozwijanym do dziś. Znane są realizacje rzeźbiarskie w łódzkiej przestrzeni miejskiej jak “Dzianina” i rzeźby z cyklu “Autonomizm”. Poszukiwania formy, eksperymenty z materiałem np. rezolanem w biżuterii czy rzeźbach stanowią spójną i wzajemnie się dopełniającą treść. Oprócz biżuterii z lat 1963-66 – naszyjników z rezolanu, miedzi i alpaki oraz elementów stalowych można oglądać dwie rzeźby z rezolanu autora: płaskorzeźbę wykonaną na pilśniowej płycie “Kompozycja XI” 1967-69 i rzeźbę “Autonomis XVI – Flagowiec” 1994-95. Unikatowe organiczne, abstrakcyjne struktury opracowane w tworzywie sztucznym, zwłaszcza czarnym rezolanie tworzą bardzo szlachetne formy.

Jedną z najbardziej znanych artystek, która rozwijała swoje zainteresowania zdobyte na studiach w projektowaniu biżuterii w późniejszej twórczości jest Barbara Munzer. Artystka stworzyła kolekcje biżuterii i drobnych ozdób dla Mody Polskiej” (udział w pokazach w latach 1968 , 1970-75) i „Telimeny” (udział w pokazach w latach 1969-73), a także kostiumy do filmów i telewizji. Jest autorką wykonanych w metalach rzeźb z cyklu Kosmos, Teatr Figur – projektów szat, kostiumów inspirowanych stylami historycznymi i słynnymi literackimi postaciami oraz obiektów nawiązujących do motywów roślinnych i zwierzęcych secesji. Obiekty Barbary Munzer są ornamentalne, wykonane z mosiądzu, alpaki, elementów szkła, emalii i ceramiki. Na wystawie zobaczyć można pas z prostokątnych blaszek z miedzi z lat 1965-66, który zapowiada stylowo późniejsze realizacje artystki.

galeria-yes-pokolenie-barbara-munzer

Barbara Munzer, mosiadz, 1965-66

To, co najbardziej zwraca uwagę w projektach biżuterii artystów POKOLENIA, to indywidualne podejście do formy. To także potwierdza sukces dydaktyczny Leny Kowalewicz Wegner, której głównym celem było kształtowanie wyobraźni, samodzielności i indywidualnej drogi twórczej. Chociaż widać w prezentowanych pracach wspólne poszukiwania w kontekście nowoczesnych światowych trendów w designie lub rzeźbie, to obecne są też prace przywołujące skojarzenia z formami historycznymi. Przykładami tego są np. zdobienie w naszyjniku Ewy Gralak wykonanym z mosiądzu, miedzi, tworzywa sztucznego z lat 1966-67 lub abstrakcyjne motywy przywołujące ornamenty kultur starożytnych jak w naszyjniku z mosiądzu Bogusława Balickiego lat 1961-62. Awangarda była więc dla artystów tworzących w pracowni Leny Kowalewicz-Wegner punktem odniesienia, który pozwalał odnaleźć własną drogę w abstrakcji i nowoczesności, gdzie ostatecznie każdy szukał własnej formy i inspiracji.

Alicja Wilczak

fot. Łukasz Walaszczyk

0 komentarzy

Pozostało znaków 2000